(#14/2018 I 16.07.2018)

Takich butów nie lubią Twoje stopy!

Czy zastanawiałaś/łeś czym się kierujesz wybierając dla siebie obuwie? Oczywiście odpowiedzi jest kilka.

Porą roku, modą, wygodą noszenia, „urodą” obuwia i wiele, wiele innych. Ale czy kiedykolwiek wybierałaś/łeś obuwie kierując się tym, żeby wybrane buty były dla naszych stóp i ciała bezpieczne?

To może na początek wymienimy rodzaje najczęściej wybieranych butów (niekoniecznie przez mężczyzn J). Zaczniemy od najpopularniejszych, czyli szpilki, potem obuwie na tzw. płaskim, czyli np. baleriny. Potem klapki, czyli np. japonki. Możemy wymienić jeszcze obuwie za grube, czy za twarde i wreszcie na końcu obuwie za małe i odwrotnie – za duże.

Co te wszystkie buty robią z naszymi stopami? Z naszym ciałem?

O szpilkach pisałam już w poprzednim 13 numerze „STOP(Y)niowania”. Możecie przeczytać, ale tutaj tylko – tak bardzo szybko wymienię te najważniejsze. Noszenie szpilek szkodzi nie tylko naszym stopom, ale przede wszystkim szkodzi naszemu kręgosłupowi. Ten rodzaj obuwia wymusza u nas nieprawidłową postawę i deformuje nasze stopy.

Obuwie na płaskiej podeszwie to najczęstsze obuwie wybierane przez nas w okresie letnim. Oczywiście są to baleriny i wszędobylskie espadryle. Takie obuwie ogranicza ruchy naszych palców. Do tego jeśli są źle sprofilowane, mogą powodować odciski. Dodatkowo jeśli chodzimy w nich zbyt często, mamy 80% pewności, że nasze stopy zostaną „ozdobione” haluksami. Espadryle to obuwie, które posiada stabilną podeszwę, jednak miękka góra, może powodować „spadanie” buta, a to sprzyja urazom stawu skokowego (skręcenia i zwichnięcia).

Klapki – o nich też już pisałam w 12 numerze „STOP(Y)niowania”. Zatem teraz w telegraficznym skrócie. W klapkach stawiamy stopę na jej wewnętrznej krawędzi i ściskamy palce, żeby nasz klapek utrzymał się na stopie.  W klapkach brakuje stabilizacji stopy i co najważniejsze amortyzacji, a to może powodować zapalenie rozcięgna podeszwowego.

Obuwie za grube, to obuwie z nieodpowiedniego tworzywa np. kalosze czy kozaki. Nasza stopa w takim obuwiu się nadmierni poci, bo „nie oddycha”. A to powoduje skłonność do otarć czy nawet grzybicy. Ostatnio bardzo modne obuwie nazywane eskimoskami, to obuwie z miękkiego tworzywa, które po dłuższym chodzeniu powoduje koślawienie stopy.

Obuwie za twarde, czyli tzw. koturny lub obuwie na platformie powoduje, że podczas chodzenia podeszwa ta nie pracuje, a to z kolei powoduje, że cały ciężar zostaje przeniesiony na nasze palce. A to nie jest naturalne i z czasem powoduje ból stóp, kolan, bioder a nawet kręgosłupa.

I na koniec obuwie za małe lub za duże. Obuwie za małe powoduje, że Twoja stopa jest ściśnięta, zatem nie ma odpowiedniego w niej krążenia, powoduje to drętwienia i okropny ból. Za duże obuwie natomiast powoduje, że stopa podczas chodzenia „rusza się” w nim, a to może powodować otarcia, odciski, pęcherze, zgrubienia, nagniotki i… wiele innych.

Dlatego wybierając obuwie dla siebie, pamiętajmy o naszych stopach. Bo jak to mówią – „wszystko jest dla ludzi”. Warto jedynie pamiętać, żeby nasze stopy mogły odpocząć. Powinny być też regularnie sprawdzane i zadbane (najlepiej u podologa), bo im wcześniej wykryjemy nieprawidłowość, tym szybciej możemy się jej zapobiec.

Kolejny nr „STOPniowania” będzie o tym, dlaczego nasze stopy się pocą.

Joanna Kowalewska (Gabinet Zdrowe Stopy)

STOP(Y)niowanie (#14/2018) [plik pdf]